niedziela, 11 sierpnia 2013

W czym najbardziej lubię prać ? Kapsułki piorące .


Witajcie :)

Moje chemiczno-domowe blogowanie zacznę od recenzji kapsułek piorących różnych firm, które mam przyjemność używać.

Na początku wspomnę, że już dawno porzuciłam zwykłe proszki do prania na korzyść kapsułek piorących.

Po 1. 
Nie zostawiają osadu w przegródkach pralki (wkłada się je razem z praniem do bębna)
Po 2. 
Ich opakowanie zajmuje bardzo mało miejsca (moim zdaniem szkoda marnować miejsce na proszki do prania-czeluścia szaf mogą schować ważniejsze rzeczy:))
Po 3.
Przy stosowaniu niektórych kapsułek mogę podarować sobie płyn zmiękczający :)

Stosowałam już wiele, przeróżnych firm.
Obecnie posiadany przeze mnie arsenał to :



Kapsułki ARIEL- to dla mnie numer jeden wśród piorących kapsułek.
Pięknie pachną, dopierają różnego rodzaju plamy.I najważniejsze- nie musze stosować płynu zmiękczającego - co wiąże się z ekonomią, prawda ?:)  Ubrania są naprawdę miękkie, i pachną wspaniale :)
Kapsułki Ariel są moimi ulubionymi, także te zielone.
Kupuję je głównie w promocji, bo niestety - ich drobnym mankamentem może być cena.
Za 16 kapsułek w promocji -zapłaciłam ok 21zł. 



Taką kapsułkę wrzucamy do bębna pralki i ..gotowe :)
Kapsułka rozpuszcza się- a na ubraniach nie będzie ani smug proszku (co czasami się zdarza) ani zacieków zaschniętych w komorze na proszek.


Kolejnymi kapsułkami, które aktualnie stosuję- są kapsułki Woolite -w wersji do ubrań kolorowych oraz czarnych.
Kupione w promocji w Tesco - 14 kapsułek za 14,99zł.



Kapsułki Woolite- nie pachną już tak oszałamiająco, a także muszę strosować płyn, bo inaczej ubrania będą sztywne. Poza tym mają wszystkie cechy kapsułek- rozpuszczają się do końca, nie brudzą. Dobrze piorą. Ich opakowania są jeszcze mniejsze, zmieszczą się chyba wszędzie :)

Kapsułakami, których jeszcze nie używałam są PERLUX - otrzymałam w Realu od hostessy. Jest to połączenie proszku i płynu... Zobaczymy - na pewno dam znać jak się spisały.



A jaki jest Wasz sposób na pranie ? Stosujecie proszki, żele  czy może właśnie kapsułki ?:)

5 komentarzy:

  1. ja stosuje płyny dla bobasów;p proszki mnie za bardzo wkurzają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny to również dobra alternatywa dla proszków moim zdaniem, a dla bobasów - fajnie, bo na pewno nie uczulają:)

      Usuń
  2. Kiedy byliśmy w tym roku tydzień nad morzem kupiłam "na spróbowanie" kapsułki z Biedronki i muszę powiedzieć, że ładnie dopierają ubrania, a do dają ładny, świeży zapach i ubrania są miękkie, więc tak jak pisałaś przy Arielu - nie trzeba używać płynu :) Póki co wypróbowałam tylko te do kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po zastosowaniu kapsułek Ariela wystąpił u mnie silny katar. Nie jestem alergikiem, więc przez kilka miesięcy bardzo się męczyłam szukając jego przyczyny. Odwiedziłam laryngologa i alergologa (testy alergiczne wyszły ujemne). Problem minął dopiero po odstawieniu kapsułek. Moim zdaniem za dużo w nich środków zapachowych. Generalnie nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od niedawna do prania używam kapsułek piorących Vizir, obecnie używam Original Fresh. Sama jestem mamą alergika ale kapsułki są "bezpieczne". Dzięki ładnemu zapachowi nie dodaję już płynu do płukania tkanin (on też, bardzo często działał drażliwie na skórę synka). Kapsułki umieszcza się bezpośrednio w bębnie pralki, rozpuszczają się całkowicie już w niskich temperaturach. Pranie jest czyste i pachnące. Dodatkową wygodą jest ta, że służą do prania tkanin białych i kolorowych. Polecam !!!

    OdpowiedzUsuń